Przedłuża młodość, wyrównuje zmarszczki
19th February, 2012 - Posted by Ewa - 2 Comments
I robi o wiele więcej jeszcze. Zastanawiacie się co to takiego? Niby nic wielkiego. Mam na myśli herbatę. Ostatnio postanowiłam ograniczyć nieco ilość wypijanych kaw, a sama woda mineralna jakoś nieszczególnie mi zimą smakuje tymczasem wiem, że dla zdrowia i urody trzeba się nawadniać i to solidnie dlatego postanowiłam pić więcej herbaty. Jako, że nie jestem jakąś szczególną wielbicielką tego napoju najpierw sprawdziłam, która herbata jest najzdrowsza. Wniosek? W zasadzie o ile się nie przesadza i nie pije jakichś śmieci sprzedawanych pod nazwą herbaty warto pić wszystkie gatunki, ale jeśli zależy nam na jakichś szczególnych efektach chyba najlepiej skupić się na herbacie zielonej, białej albo czerwonej. Dlaczego?
Biała herbata
Biała herbata jest ponoć najszlachetniejsza i najkorzystniej wpływa na zdrowie i urodę. Buszując w sieci trafiłam na informację, z której wynikało, że naukowcy (a jakże!) postanowili bliżej przyjrzeć się bliżej białej herbacie i potwierdzić jej właściwości bądź też im zaprzeczyć. Poszukiwań zaprzestałam z chwilą, w której wyczytałam, że biała herbata zapobiega rozpadowi włókien kolagenu i elastyny (uwaga: to kluczowe ze względu na wygląd i kondycję skóry) i to mi wystarczyło. Ceny tego gatunku herbaty nie są może zachęcające, ale myślę, że warto pozwolić sobie na odrobinę luksusu. Przynajmniej od czasu do czasu. Dodam też, że wyciągi z białej herbaty dodawane są do kosmetyków. Przykładem krem bionawilżający Ziaji (tani, wydajny, bardzo polecany, choć ja osobiście go nie stosowałam – do mojej cery niespecjalnie się nadaje).
Co oczywiste tworzy się na jej bazie również suplementy. W jednym ze sklepów znalazłam coś takiego – White tea extract.
Zielona herbata
Na stronach o tematyce zdrowotno – urodowo – kosmetycznej aż roi się od doniesień na temat wpływu zielonej herbaty na urodę i zdrowie. Przypuszczam, że większość z was słyszała już co nieco na ten temat. Mnie przekonało jedno z badań (znowu!), w którym okazało się, że osoby pijące regularnie nawet niewielkie ilości zielonej herbaty są biologicznie młodsze od swoich rówieśników unikających tego niezwykle popularnego przecież napoju. Badanie polegało na sprawdzeniu długości telomerów (szczególnych sekwencji w DNA komórek). Osoby młodsze biologicznie miały dłuższe telomery (o ile dobrze pamiętam). To badanie zostało opisane gdzieś w sieci. Mnie oczywiście przekonuje plus parę innych informacji na temat zdrowotnych właściwości herbaty.
Wyciągi z niej również dodaje się do kosmetyków, przykładem krem Bielendy z linii Zielona Herbata (przykład może nie imponujący, ale wynalazł mi się jako pierwszy) i sprzedaje się ją w suplementach, przy czym bodajże najczęściej zieloną herbatę dodaje się do różnych specyfików o właściwościach odchudzających, przykłady: Green tea extract i Slimette.
No related posts.
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.
Posted on: February 19, 2012
Filed under: Informacje i porady, Naturalne sposoby na..., Zdrowie
2 Comments
tea-time
April 16th, 2012 at 11:58 am
kiedyś nie lubiłam herbaty, ale się do niej przekonałam, lubię zwłaszcza białą z jakimiś fajnymi dodatkami (np. płatkami róży) i czerwoną ze względu na ciekawy i wyrazisty smak. Czytałam gdzieś, że i zieloną pić warto, a że nie potrafię się do niej przekonać (smakowo) od czasu do czasu łykam jakieś kapsułki z tą herbatą – to ponoć najlepsza herbata dla kobiet
Ewa
April 16th, 2012 at 9:04 pm
może źle tę zieloną parzysz? Ja zauważyłam, że i temperatura wody i czas pozostawiania herbaty w wodzie mają ogromne znaczenie, zielonej nie można zaparzać we wrzątku (o ile pamiętam mówi się o jakichś dziewięćdziesięciu albo dziewięćdziesięciu paru stopniach, ja po prostu czekam ok. 40 sekund od zagotowania wody – licząc pod nosem) i nie można trzymać zbyt długo w wodzie – też na oko daję jej jakieś półtorej minuty do dwóch, bo jak zostawię na dłużej robi się gorzka w smaku i ta goryczka jest wtedy dość nieprzyjemna
Leave a reply