Sposób na opaleniznę
17th January, 2012 - Posted by asia - No Comments
Nie będę się rozpisywać o tym, jak bardzo opalanie jest szkodliwe, bo zapewne każda z Was doskonale o tym wie. Promienie UV wnikające w głąb skóry powodują starzenie komórek, utratę elastyczności, powstawanie znamion oraz… mogą stać się przyczyną groźnych zmian skórnych, w tym nowotworów. Nieprzyjemne, a przede wszystkim niebezpieczne są wszelkiego rodzaju oparzenia słoneczne – każde zaczerwienienie skóry wywołane opalaniem niesie ze sobą nie tylko proces starzenia skóry, ale i ryzyko zmian komórkowych. Doskonale wiemy, iż owe zagrożenia dotyczą zarówno opalania na słońcu, jak i w solarium. Co istotne – nawet jeśli w danym punkcie solarium oferowane są „super nowoczesne”, „stuprocentowo bezpieczne” lampy, nie daj się zwieść sloganom. Zwykle mają one na celu jedynie uzyskanie wyższej ceny usług, a opalanie jest tak samo szkodliwe dla skóry jak dotąd.
Całe szczęście, że wizerunek spieczonej skwarki jest już dawno passe. Nikomu nie podobają się już typowe „solary”, opalone na brąz, z wysuszoną, zniszczoną skórą. Teraz w modzie jest naturalność, i dotyczy to także karnacji. Jasna, zdrowa skóra z pewnością doda Ci więcej urody niż sztuczna, niezdrowa opalenizna.
Jest jednak i druga strona medalu. Umiarkowana opalenizna zawsze będzie w modzie – po prostu dlatego, że dodaje urody i atrakcyjności. Po pierwsze, optycznie wyszczupla sylwetkę. Po drugie, dodaje zdrowego wyglądu – tuszuje bladość, ziemistość, cienie pod oczami. Piękna opalenizna powinna być lekka, delikatna, powinna dodawać blasku. Jest kilka sposobów, by ją uzyskać. Sposób pierwszy, chyba najbardziej przyjemny, ale dla większości nierealny do wykonania, to wakacje w ciepłych krajach kilka razy do roku, podczas których możemy załapać trochę naturalnego słońca. Druga metoda, to korzystanie z solarium – oczywiście z umiarem. Ważne jest, aby nie opalać się zbyt długo (w zależności od karnacji rzecz jasna; osoby z jasną karnacją nie powinny opalać się dłużej niż kilka minut!) i nie częściej niż raz w tygodniu. No i trzecia metoda, zdecydowanie najzdrowsza dla skóry, najbezpieczniejsza, a jednocześnie efektywna i szybka – stosowanie kosmetyków opalających.
Kosmetyki te dzielą się na dwie zasadnicze kategorie:
1) tzw. balsamy brązujące – nadające bardzo delikatny odcień w sposób stopniowy, przy regularnym stosowaniu. Nie uzyskasz dzięki nim oszałamiającego efektu, ale także nie masz ryzyka, że na Twoim ciele powstaną brzydkie smugi czy też że z dnia na dzień nabierzesz pomarańczowego odcienia. Szczególnie polecam balsamy ze złotymi opiłkami. Po kilku dniach stosowania można uzyskać naprawdę ładny efekt!
2) samoopalacze – tutaj trzeba być bardziej ostrożnym z nakładaniem, bo efekty pojawiają się nie po kilku dniach stosowania, ale już po godzinie. Warto sięgać po samoopalacze uznanych marek, np. Pacific Naturals – Idol Tan, ponieważ tanie preparaty mogą opalać na brzydki, sztuczny kolor. Jeśli boisz się nierównomiernej opalenizny, wybierz samoopalacz w sprayu z dyfuzorem, np. Garnier – No Trace Bronzeur.
Zalet stosowania kremów do opalania jest wiele. Przede wszystkim, zdrowa opalenizna – bez ryzyka, bez poparzeń. Dodatkowo kremy te doskonale nawilżają skórę i poprawiają jej kondycję. Dzięki samoopalaczom i balsamom brązującym sama możesz wybrać, jaki odcień skóry pragniesz mieć, a uzyskanie go będzie proste, szybkie i całkowicie bezpieczne!
No related posts.
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.
Posted on: January 17, 2012
Filed under: Informacje i porady
No Comments
No Comments
Leave a reply