Sposoby na regenerację paznokci plus recenzja odżywki Simple Beauty

23rd November, 2011 - Posted by Ewa - No Comments

Nigdy nie miałam mocnych paznokci i odkąd pamiętam ich kondycja zawsze była dla mnie źródłem troski. Przez dość długi czasu w ogóle nie mogłam pozwolić sobie na ich zapuszczanie. Wszelkie próby kończyły się nieestetycznymi i wręcz bolesnymi złamaniami przy byle okazji. Postanowiłam w końcu coś z tym zrobić i chyba mi się udało (w tym momencie odpukuję w niemalowane). Jeśli i wy macie problemy z paznokciami polecam wypróbowanie moich sposobów, mam nadzieję że kondycja waszych pazurków też się dzięki nim poprawi.

Krok pierwszy: działanie od wewnątrz

Ja osobiście zaczęłam od skrzypu, ale on wymaga czasu by zadziałał, postanowiłam więc dodatkowo wzbogacić dietę w jajka (aminokwasy siarkowe, pełnowartościowe białka, minerały i witaminy), od czasu do czasu połykać kapsułki tranu, a ostatnio do obowiązkowego zestawu suplementów dorzuciłam też kolagen. Nie wiem na ile ziółka, lekka zmiana diety i suplementacja wpłynęły na kondycję moich paznokci, ale summa summarum (wierzcie mi) teraz jest naprawdę nieźle, śmiem więc twierdzić, że to działa.

Krok drugi: smarowanie

Kremy do rąk i paznokci w moim przypadku nigdy nie zdawałyegzaminu. Owszem skóra dłoni jest po nich fajna, ale paznokciom żaden krem nie pomógł tak jak olejek rycynowy. Wcieram go w płytkę paznokciową dwa / trzy razy w tygodniu – w zasadzie wtedy, gdy mi się przypomni. Najczęściej w czasie oglądania tv lub czytania książki – lekki masażyk nie przeszkadza ani w oglądaniu ani w lekturze. Od czasu do czasu, czyli mniej więcej raz w tygodniu – wtedy gdy funduję sobie godzinę / dwie tylko dla urody – przygotowuję sobie oliwę z cytryną i rycyną, podgrzewam je lekko i też wcieram w paznokcie, a tym co pozostaje traktuję skórę – też jej to nie szkodzi.

Krok trzeci: odżywka

Na co dzień, od trzech tygodni, stosuję odżywkę do paznokci Simple Beauty DIAMOND POWER. Odżywka jest wyjątkowo tania i bardzo wydajna (kosztuje ok. 7 / 8 złotych, znajdziecie ją np. tutaj). Paznokcie maluję nią codziennie, a odkąd ich stan uległ poprawie stosuję ją jako bazę pod lakier. Dzięki tej bazie płytka paznokciowa nie ciemnieje a na pewno nie ciemnieje tak jak pod samymi lakierami. Raz na kilka dni pozwalam paznokciom odetchnąć czyli po wtarciu olejku rycynowego lub mieszanki z oliwą pozostawiam je na dwa dni bez niczego. To wystarczyło by w ciągu kilku tygodni uporać się z łamliwymi paznokciami. Wam też tego życzę, a teraz krótka recenzja odżywki, o której wspomniałam.

Simple Beauty DIAMOND POWER


Przeznaczona do stosowania na kruche i łamliwe paznokcie ma stanowić barierę ochronną i wzmacniającą, a to za sprawą drobinek diamentu, które zabezpieczają paznokcie przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Nie wiem na ile to działanie diamentu, ale faktycznie już po kilkukrotnym użyciu zauważyłam, że moje paznokcie wyrównały się, wzmocniły i zyskały odrobinę połysku. Po dwóch tygodniach pozwoliłam sobie ich nie obcinać – udało mi się wykonać manikiur na długich paznokciach i obyło się bez zwykłych problemów. Nie wiem czy to diament wnika w paznokcie, czy odżywka chroni je na tyle, że bardzo szybko się regenerują w każdym razie dziś wystarczy mi dobrze pazurki wypolerować, nie muszę ich maskować przy pomocy lakieru.
Odżywka jest bardzo wydajna. Zużyłam około jednej trzeciej buteleczki (przez trzy tygodnie) i dość dobrze się rozprowadza aczkolwiek pędzelek mógłby być wygodniejszy w użyciu – w trakcie nakładania odżywki, gdy chcę rozprowadzić ją dokładnie nie potrafię nie pomalować skórek i okolicy paznokcia, ale to drobniutka niedogodność. Odżywkę polecam i jako odżywkę sensu stricto i jako bazę pod lakier.

No related posts.

Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.

No Comments

No Comments

Leave a reply

Name *

Mail *

Website