Botoks a usta

25th February, 2011 - Posted by ania - No Comments

Botoks nie jest substancją z pomocą której można by usta powiększyć, z drugiej strony jednak jeśli wraz z wiekiem dochodzi do znacznego pogorszenia rysunku ust pod wpływem pojawiających się wokół nich zmarszczek botoks może być w tej sytuacji dość dobrym rozwiązaniem. Problem jedynie w tym, że w przeciwieństwie do kwasu hialuronowego i kolagenu wykorzystywanych do wypełniania zmarszczek i powiększania ust botoks nie jest substancją neutralną to trucizna wytwarzana przez pewien rodzaj bakterii. Czy trucizna może być obojętna dla naszego organizmu? Czy stosowana miejscowo nie doprowadzi do jakichś poważniejszych uszkodzeń w obrębie strategicznych tkanek? O tym za moment. Zacznijmy od przyjrzenia się tej substancji. Drogie panie przedstawiam: toksynę botulinową.

Czym jest botoks?

Botoks, a właściwie botox to nazwa handlowa preparatu tworzonego z toksyny botulinowej typu A. Toksyna ta jest wytwarzana przez bakterie z gatunku Clostridium Botulinum. W preparatach używanych do korekty zmarszczek botoks występuje w czystej postaci (jest specjalnie oczyszczany / preparowany). A jak oddziałuje na tkanki? Paraliżuje je, a dokładnie paraliżuje tkanki mięśni, w związku z czym dochodzi do całkowitego rozluźnienia powstałych wcześniej przykurczów, zmarszczki wygładzają się, a my wyglądamy młodziej. W powszechnym mniemaniu sądzi się, że botoks działa jedynie w obrębie tych mięśni, w które został wstrzyknięty. Innymi słowy decydując się na wygładzenie zmarszczek wokół ust nie musimy obawiać się, że paraliż obejmie wszystkie mięśnie, “zneutralizowane” zostaną jedynie te włókna, do których podana zostanie toksyna.

Botoks wykorzystywany jest nie tylko w chirurgii kosmetycznej. To substancja po którą sięga się w likwidowaniu kurczów powiek czy kurczów twarzy, kręczu karku i im podobnych nieprzyjemnych (i niekorzystnych z punktu widzenia naszego codziennego komfortu) zjawisk.

Na czym polega zabieg?

W przeciwieństwie do bardzo inwazyjnych operacji chirurgicznych botoks jest wstrzykiwany (podobnie jak kolagen czy kwas hialuronowy). Iniekcja jest stosunkowo łagodna. Używa się do tego bardzo cieniutkich igiełek. Preparat wstrzykiwany jest w postaci roztworu (rozpuszcza się go w roztworze soli) najczęściej w trakcie kilku niewielkich nakłuć. Zabieg nie wymaga rekonwalescencji. Botulina jest dość dobrze tolerowana. Działa z niewielkim opóźnieniem, bo zazwyczaj dopiero po upływie dwóch trzech dni od iniekcji, choć pełnię efektów widać zazwyczaj dopiero po tygodniu.

Kiedy najczęściej wykorzystywany jest botoks?

Toksyna botulinowa (dość kontrowersyjnie modna ostatnimi czasy, wystarczy przeczytać pojawiające się tu i ówdzie doniesienia o tzw. botoks party) najczęściej wykorzystywana jest w celu likwidacji zmarszczek pojawiających się pomiędzy brwiami, usuwania linii poziomych tworzących się na czole, likwidacji kurzych łapek i tzw. linii śmiechu. Stosuje się ją też w celu wygładzenia linii szyi oraz uniesienia linii brwi oraz w ramach likwidacji efektu “usta palacza” tj. w celu wyregulowania linii warg.

Efekt zastosowania preparatu utrzymuje się kilka miesięcy. Zabieg można powtarzać nawet trzy razy w ciągu roku. Czy to jest bezpieczne?

Bezpieczeństwo stosowania botoksu

Preparaty tego typu używane są już od kilkudziesięciu lat, w wielu krajach, u pacjentów z rożnymi problemami. Twierdzi się na tej podstawie, że botoks nie wpływa na organizm i nie wywołuje żadnych problemów zdrowotnych, co najwyżej botulina może rozprzestrzenić się zanadto na mięśnie znajdujące się w okolicy tych tkanek, w które ją wstrzyknięto co zmienia nieco efekt zabiegu. Co do skutków ubocznych – stosunkowo rzadko po zabiegu pojawiają się bóle głowy. Preparatów nie stosuje się u kobiet w ciąży, bo nie przebadano ich pod tym kątem.
A teraz trochę was postraszę: jak twierdzą włoscy naukowcy botoks szkodliwie wpływa na układ nerwowy i to na cały układ łącznie z mózgiem. Trucizna może bowiem przemieszczać się po komórkach nerwowych i rozprzestrzeniać się po całym organizmie. Nie jest więc prawdą to, że botoks nie wpływa na cały organizm, bo wpływa i to bardzo, o czym świadczą reakcje na przedawkowanie botuliny, już w XXI wieku (lata 2003 -2005) na całym świecie zanotowano niemal tysiąc pięćset przypadków ciężkich zachorowań i zgonów po zabiegu wstrzyknięcia botoksu. Taka statystyka jest alarmująca. Czy warto więc ryzykować?
Moim zdaniem nie, zwłaszcza że mamy alternatywę w postaci kwasu hialuronowego, kolagenu i całkiem naturalnego powiększania ust.

No related posts.

Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.

No Comments

No Comments

Leave a reply

Name *

Mail *

Website